Translate

30 kwi 2016

Kolejne wyczyny blokowego "piromana"

Wczorajszy wieczór był normalny, do pewnego momentu. Nagle poczułam smród spalenizny, tak jakby komuś się przypalił garnek, ale ten zapach nie wydobywał się z kratek wentylacyjnych w kuchni tylko dobiegał z klatki schodowej. Było słychać kroki i głosy. 
Pomyślałam sobie: CZYŻBY ZNOWU!? ... i poszłam do małego pokoju otworzyć okno. Wyjrzałam a pod blokiem 3 wozy strażackie, dwóch strażaków z wężem gasiło płonący kontener ze śmieciami wyciągnięty ze zsypu. Tym razem był ogień. Tak, bo to nie pierwszy raz, w grudniu ubiegłego roku, na kilka dni przed Bożym Narodzeniem było tak samo. Ale wtedy strażak pukał do drzwi, a przede wszystkim kontener nie płonął ale się lekko tlił i nie było dymu. 
Nie rozumiem czy ktoś sobie upodobał ten blok? Nie mieszka tu typowa "patologia" ale są kolesie    (z bloku obok), którzy "długo i namiętnie" stoją na klatce i konsumują napoje z % i jarają pewnie nie tylko papierosy. Nie wiem czy to któryś z nich czy jakiś "mądry" mieszkaniec bloku zapomniał, że do śmieci pewnych rzeczy się nie wyrzuca. Mam nadzieję, że w końcu namierzą tą osobę nim dojdzie do tragedii. Bo ja nie mam zamiaru uciekać z mieszkania, bo coś zacznie się palić
źródło: ipla.tv


28 kwi 2016

Facet w babskim świecie, czyli jak odnaleźć się na promocji w Rossmann

We wtorek jak wiadomo rozpoczęła się druga cześć promocji w Rossmann, tym razem na tusze, cienie i eylinery. Postanowiłam pójść z rana na zakupy*. Oczywiście w przeciwieństwie do promocji części I było trochę ludzi, co prawda nie był to tłum, ale jak godzinę około 10 rano to trochę kupujących było. 
Przy pierwszych półkach byłam ja, dwie nastolatki i chyba ich ciotka, lub koleżanka ich matki, oglądałyśmy co by wybrać. Przyszedł facet, stanął przed półkami i zaczął mówić, że przyszedł po tusz dla żony, ale nie wie jak to wygląda. Oczywiście wywołał tym wyznaniem uśmiechy na naszych twarzach. Pokazałyśmy mu jak wygląda tusz, ale on zadzwonił jeszcze do żony i ta go instruowała jakiej marki. Padła chyba nazwa "Maybelline", więc wskazałam mu półkę. 
 

Nie ma to jak facet, który nie może odnaleźć się w "babskim świecie". 

* kupiłam kilka kosmetyków, ale nie wiem czy warto o tym pisać osobny post. 

24 kwi 2016

Czas umierać, czyli jesteś "za stara" na trampki

Wczoraj kupiłam sobie trampki w kolorze miętowym. Na co dzień nie chodzę w takich butach, wolę buty na słupku czy szpilce, na koturnie także. Ale stwierdziłam, że może warto mieć i takie. 
Z racji tego, że po południu zrobiło się ciepło to moje buty zmieniłam na wspomniane miętowe trampki i poszłam jeszcze na zakupy. 

archiwum.allegro

Po powrocie usłyszałam od babci, że nie mam w czym chodzić skoro założyłam trampki. Ale nie to było najgorsze, ciągnęła dalej swoje "racje". "W twoim wieku nie powinnaś takich butów nosić. Jak miałaś 15 lat to mogłaś, ale nie teraz!" 
No tak, "w moim wieku" to powinnam nosić ciuchy jak babcie, a najlepiej worek jutowy i skoro jestem taka stara to powinnam jak najszybciej nabyć sobie "kwaterę" z marmuru i drewnianą skrzynkę. 
Co ciekawe córka babci (moja ciotka) chodzi w adidasach i jest wszystko w porządku a jest 50+ za to ja jestem stara, choć jestem ponad 20 lat młodsza od niej. 
Bardzo mnie zabolało to wytykanie co powinnam zakładać a czego nie wypada "w moim" wieku. Poczułam się jakbym miała około 70 lat i czekała tylko na śmierć. 
Bliskie nam osoby potrafią ranić, nawet czymś tak z pozoru błahym. 

A Wy co myślicie? Czy czegoś nie wypada w "pewnym wieku" nosić?

9 kwi 2016

Koszulka z Michaelem Jacksonem i Marylin Monroe

Dziś zupełnym przypadkiem natrafiłam na koszulkę w secondhandzie. Obie kosztowały 3,50 złotego. Kupiłam ją wraz z drugą (zdjęcia poniżej).


 Jest to typowo męski podkoszulek w rozmiarze M, firmy Gildan. Długość: 66 cm a szerokość 48 cm.

3 kwi 2016

Książeczka "Dangerous"

Książeczka "Dangerous".

Okładka: miękka, trochę podniszczona jak widać na skanie. 
Ilość stron: 16

Książeczka była w zestawie z inną. Wewnątrz znajdują się tłumaczenia piosenek z płyty "Dangerous". Oto one:

22 mar 2016

Kraków - ostatnia część zdjęć

Zapraszam do obejrzenia ostatniej części zdjęć robionych w Krakowie. Niektóre z nich były robione ze statku lub dorożki.

1 mar 2016

Kraków - sprzed 5 lat

      W czerwcu 2011 (25-26 czerwca) wraz z przyjaciółką pojechałam do Krakowa. Kiedyś sobie obiecałam, że tam pojadę i można powiedzieć, że takie małe marzenie się spełniło. Miasto jest piękne, co prawda nie zwiedzałam niczego, ale zrobiłam kilka zdjęć a że niedawno sobie o nich przypomniałam to postanowiłam Wam pokazać.
       Niewiarygodne, że to prawie już 5 lat minęło od tamtego czasu.  



24 lut 2016

Szkolne święto zakochanych

       W niedzielę było święto zakochanych, a mnie naszła refleksja na wspominanie szkolnych głupot z tym związanych.
W szkole nie byłam w kręgu tych "rozrywanych" i "popularnych" dziewczyn za którymi szalały tłumy chłopaków. I ja za chłopakami nie latałam. 
Tylko jeden raz dostałam kartkę walentynkową i do dziś nie wiem od kogo ona była. Czy to był żart dziewczyn - Kaśki i Darii czy żart Piotrka, który za mną wtedy szalał. Pewnie już nigdy się nie dowiem kto jest jej autorem. Choć po charakterze pisma stawiałabym na dziewczyny, bo one w podobny sposób pisały. 
       Oto jak wygląda stara kartka: 

Widać, że tekst po lewo i słowo "szambo" zostały dopisane później. Z resztą "wierszyk" jest kiepski.

Informacja

Powoli jakoś zaczynam się przyzwyczajać do tego co zdarzyło się tydzień temu. Trzeba się jakoś trzymać. Choć gorzej z zasypianiem wieczorami, bo z tym mam największy problem. 

Mam nadzieję, że już nigdy nikt z mojej rodziny nie będzie chory na to dziadostwo. 

Niedługo wrócę z kolejną notką, którą miałam dodać w poprzednim tygodniu - dotyczącą wspomnień walentynkowych.