Na trzech płytach CD łącznie mamy 60 utworów w klimacie świątecznym. Znajdziemy tutaj zarówno te znane wszystkim jak i mniej popularne. Wśród wykonawców są zarówno współcześni wokaliści jak i wykonawcy popularni w latach '70 - '80. Najstarsza piosenka pochodzi z 1937 roku (nr 13 z 3cd) a najmłodsza z 2008.
Zacznę od tego, że niektórzy „fani” (użyłam cudzysłowu nie przypadkowo*) twierdzą, że nie istotna jest treść a to, że na okładce jest Michael Jackson bo oni i tak kupią, żeby postawić sobie na półce. Pozostali twierdzą natomiast, że to nabijanie kasy na wizerunku artysty.
Kiedy pojawiła się informacja, że do Polski zawita musical "Thriller Live" (cały czas można go oglądać na londyńskiej scenie) to bardzo się ucieszyłam. Jednak 11.10. wypadał w czwartek to nie było po mojej myśli bo akurat tego dnia zawsze pracowałam dłużej. Zaczęłam sprawdzać inne miasta i jedynie pasowało Opole w sobotę 13.10. Niespodziewanie w połowie czerwca dowiedziałam się, że zachodzą zmiany i będę mogła pojawić się na tym wydarzeniu w Warszawie. Zakupiłam bilet na Torwar i odliczałam tygodnie.
Październik okazał się miesiącem w którym pojawiło się kilka wydarzeń muzycznych w których brałam udział. Zaczęło się właśnie od "Thriller live" poprzez dwa koncerty Michała Szpaka a na zakończenie był "Bal u Naczelnika".
Przy wejściu zaczęli gromadzić się ludzie, coraz większy tłum. Najpiękniejsze było to, że tam były całe rodziny - mężczyźni ubrani w koszulki z wizerunkiem MJ, dzieciaczki w kapeluszach i całych stylizacji ala MJ.
Kiedy aktorzy przyjechali pierwszy raz do PL (zaraz po odejściu MJ) można było zakupić gadżety. Niestety tym razem do kupienia był jedynie program.
Całe show trwało prawie 3 godziny. Uczucia mam mieszane co do całości. Jako hołd jest to piękne upamiętnienie muzycznego dziedzictwa Michaela ale co do niektórych wykonań przekonana nie jestem. "The way you make me feel" w wersji śpiewanej przez kobietę i zamiana ról wyglądała świetnie i dla mnie to była najlepsza część show. Wokalistka świetnie sobie radziła nie tylko w tym utworze ale i w innych, gorzej było z wokalistami bo nie zawsze dawali radę z wykonaniami.
Był momenty wzruszenia, radości i wielkich emocji. Miałam okazję wreszcie poznać pewną osobę, którą wirtualnie znałam od 2010 roku ale nigdy nie było okazji to poznania na żywo.
Powrót też był świetny - cały autobus był "michaelowy" jedna z dziewczyn puszczała przez drogę piosenki Michaela a pozostałe osoby czekały na nagrania (pomimo iż był zakaz).
"Thriller live" - to piękny show, piękny ukłon w stronę fanów i nie tylko ich. To wspaniała możliwość pokazania utworów Michaela w inny sposób, nie przerysowany, tylko odpowiedni. To piękna kontynuacja dziedzictwa muzycznego, Króla. Każdy fan powinien zobaczyć show choć raz w życiu. (Cały czas jest to możliwe w Londynie)
Dawno nie dodawałam postów dotyczących mojej płytowej kolekcji, dlatego teraz pokażę Wam kolejny egzemplarz. Chciałam pokazać tym razem najlepiej sprzedający się album wszechczasów.
Jak co roku pod koniec sierpnia najbliżej daty urodzin Michaela Jacksona, w Łodzi odbył się (podobno ostatni - ale ja tych ostatnich to chyba z pięć przeżyłam) zlot fanów.
Jak zawsze były konkursy taneczne i wokalne. Po północy tradycyjnie odśpiewaliśmy Happy birthday i wznieśliśmy toast ale pierwszy raz nie był to szampan a Pepsi w puszce z wizerunkiem MJ. Ustawiliśmy się też do wspólnego zdjęcia.
Filmiki nie pokazują w pełni tego jak wyglądała zabawa.
Nie byłabym sobą gdybym czegoś nie "zmalowała". Zawsze przed MJowiskiem działam twórczo w temacie dotyczącym Michaela Jacksona. Tym razem też tak było.
W zamyśle co prawda była torba zakupowa ale ostatecznie wyszło co innego. Z racji, że to była moja pierwsza próba malowania a nie wyszywania na tkaninie to postanowiłam wypróbować najpierw własne umiejętności. Przy okazji innych zakupów widziałam zestaw kreatywny - pastele do tkanin z workiem z bawełny. Postanowiłam, że najpierw to wypróbuję i tak powstał worek z cytatem z krótkiego filmu do piosenki.
Na końcu posta zobaczycie efekt końcowy.
Od dawna chciałam zobaczyć i usłyszeć koncert w hołdzie muzyce Michaela Jacksona. Dopiero teraz się udało spełnić małe marzenie i mogłam uczestniczyć w tym niezwykłym wydarzeniu.
Bilety udało mi się kupić w promocji -20% z okazji Dnia Kobiet. Koncert miał odbyć się w Teatrze Muzycznym Roma w Warszawie.
Jak co roku i tym razem bawiliśmy się na urodzinach Króla Pop czyli na Oficjalnym Zlocie Fanów Michaela Jacksona.
W związku z tym, że poprzedni klub zamknięto to impreza musiała odbyć się w innym miejscu czyli w klubie New York.
Podczas imprezy oczywiście poza towarzyszącą nam cały czas muzyką MJ były też konkursy taneczne i wokalne. Oto jak wyglądała impreza dowiecie się z filmików, które nagrałam.
Jak co roku o tej porze zbliża się wielkimi krokami (to już jutro!) 14 ogólnopolski Zlot fanów Michaela Jacksona.
Po tym jak zamknięto nasz ulubiony Klub Szafa impreza musiała zmienić po raz kolejny lokalizacje. W tym roku zapraszamy do Klubu N.Y na ul. Piotrkowską 62 gdzie podczas imprezy czekają nie tylko konkursy wokalny i taneczny, ale także specjalna karta drinków inspirowanych tytułami utworów mistrza Michaela.
W związku z kolejną rocznicą wydania albumu "Dangerous" tym razem okrągłą, bo 25 postanowiłam napisać parę słów. Płyta pomimo upływu lat nie traci nic na swojej świeżości. Nie będę podawać "suchych faktów", które można znaleźć w sieci lub w moim poprzednim poście o tym albumie.
W sobotę 27 sierpnia jak co roku odbył się zlot fanów Michaela Jacksona.
13 edycja corocznej imprezy właśnie przeszłą do historii ale jakże pięknej! Spotkanie jak co roku odbyło się w Klubie "Szafa" w Łodzi.
Z całego kraju zjeżdżają fani Michaela Jacksona aby w tą wyjątkową noc pobawić się w rytmach muzyki Króla i móc znów spotkać się z dawno niewidzianymi przyjaciółmi. To wyjątkowa noc, jedyna w swoim rodzaju.
Na urodzinach MJ pojawili się zarówno stali bywalcy jak i nowe osoby. Za muzykę odpowiedzialny był D.J, u którego można było także zamawiać piosenki z dedykacją.
W tym roku mieliśmy okazję poznać młodego fana - chłopca o imieniu Michał, który świetnie radzi sobie tańcząc choreografię Michaela do jego piosenek, co możecie zobaczyć na filmiku.
W miniona sobotę na antenie telewizji Polsat po 22 premierę miał kolejny sezon "Twoja twarz brzmi znajomo". Ten sezon rozpoczął się występem przebranej za Michaela Jacksona zwyciężczyni poprzedniej edycji - Aleksandry Szwed.
Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to charakteryzacja - z sezonu na sezon coraz gorsza i coraz bardziej tandetna. No może Ed Sheran był ciut podobny, ale reszta - Stingowi odklejało się oko, Tina mało podobna, może z daleka, Bee Gees też z daleka, Justin nie wyglądał jak on.
Występ "Michaela" - był przeciętny, wykon nie zachwycił, a charakteryzacja tym bardziej - prawdziwy Michael nie był tak brzydki i tak rozczochrany, w choreografii brak płynności, za sztywno. Zobaczcie sami...
To dowodzi, że Michael jest tylko jeden, niezastąpiony.
Tego wieczoru pojawić miał się też wykon piosenki Michała Szpaka "Color of your life", na który też czekałam. Ale równie co przy MJ się rozczarowałam.
Wielkimi
krokami zbliża się coroczny rytuał imprezowy czyli urodziny Króla
muzyki Michaela Jacksona. Coroczna impreza odbędzie się po raz 13 w
mieście Łódź. To impreza kultowa i wrosła już w krajobraz
miasta i życie fanów. Jak co roku czeka nas wiele atrakcji.
Co? Gdzie?
I kiedy?
Łódź, ul. Rewolucji 1905r. nr 10
Klub "Szafa"
godz. 19
(do białego rana aż "kółko gastryczne" odtańczy swój słynny ostatni taniec na krzesłach)
koszt: 20 zł (dochód zostanie przekazany dla Przystań Ocalenie)
W ciągu ostatnich kilku dni wszystkie portale zarówno te brukowe, jak i te uważane za zwyczajne obiegła wiadomość o "nowych dowodach" znalezionych w Neverland i "raporcie policji".
Jako wieloletnia fanka Michaela Jacksona muszę się odnieść do tych "rewelacji". Rzekomy "tajny raport" istniał wcześniej ale miał inną formę - nie było w nim nic złego, żadnych zdjęć z pornografią dziecięcą i sadomasochizmem. Za obecnie "wysmażonym" raportem stoi tabloidowy portal radaronline. Nic co pokazali w tej publikacji nie ma związku z prawdą.
W czasie procesu zakończonego 13.06.2005r. całkowitym uniewinnieniem Michaela Jacksona nie było dowodów potwierdzających winę. Proces był swoistą nagonką na MJ'a o czym można przeczytać w artykule "Najbardziej wstydliwy epizod w historii dziennikarstwa". On sam przeżył piekło, co na zawsze odcisnęło piętno na jego życiu.
Mało tego, od czasu pierwszego oskarżenia, FBI cały czas inwigilowało MJ'a. Ojciec dzieciaka - oskarżyciela, chcąc wyłudzić kasę na film 'Faceci w rajtuzach" kłamał wraz z synalkiem.
Śledczy nie znaleźli nic na Michaela a w 2009 po jego odejściu opublikowaliraportz którego jasno wynika, że Michael Jackson był NIEWINNY.