W miniona sobotę na antenie telewizji Polsat po 22 premierę miał kolejny sezon "Twoja twarz brzmi znajomo". Ten sezon rozpoczął się występem przebranej za Michaela Jacksona zwyciężczyni poprzedniej edycji - Aleksandry Szwed.
Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to charakteryzacja - z sezonu na sezon coraz gorsza i coraz bardziej tandetna. No może Ed Sheran był ciut podobny, ale reszta - Stingowi odklejało się oko, Tina mało podobna, może z daleka, Bee Gees też z daleka, Justin nie wyglądał jak on.
Występ "Michaela" - był przeciętny, wykon nie zachwycił, a charakteryzacja tym bardziej - prawdziwy Michael nie był tak brzydki i tak rozczochrany, w choreografii brak płynności, za sztywno. Zobaczcie sami...
To dowodzi, że Michael jest tylko jeden, niezastąpiony.
Tego wieczoru pojawić miał się też wykon piosenki Michała Szpaka "Color of your life", na który też czekałam. Ale równie co przy MJ się rozczarowałam.






